Samotność lidera – czym jest i co z nią zrobić?

Czujesz się czas samotny w obliczu odpowiedzialności i trudnych decyzji?
Każdy menedżer, prezes czy właściciel firmy doświadcza samotności lidera.

Czym jest samotność lidera? Skąd się bierze? Jak sobie z nią radzić?
Odpowiedzi znajdziesz w tym odcinku.

Dołącz do bezpłatnego klubu Greg Albrecht Podcast:
https://www.gregalbrecht.io/klub

Odcinek wideo:

Samotność lidera – czym jest i co z nią zrobić?

Jeżeli prowadzisz firmę, to pewnie zdarza ci się czuć się bardzo samotnie w tej roli i czasem myślisz, z kim mógłbym podzielić się swoimi wyzwaniami, co mogę z tym zrobić? I właśnie o samotności lidera porozmawiamy w tym odcinku.

Cała odpowiedzialność w rękach lidera

Cześć. W tym odcinku chciałbym podzielić się tematem samotności lidera. Temat, o którym nie mówi się zbyt dużo publicznie, ale w każdej rozmowie z moim gościem, prawie każdej, gdzieś w kuluarach pada temat samotności, czyli będąc liderem czuję się czasem sam, nie wiem z kim się mogę podzielić informacjami, moimi wątpliwościami, trudnościami, czuję ten ciężar, że wszystko jest na mojej głowie. Jak poradzić sobie z samotnością lidera, właśnie z tym chciałbym, żebyśmy się rozprawili. Jeżeli czujesz się czasem w roli lidera, CEO, prezesa, właściciela firmy samotnie, to ten odcinek na pewno jest dla ciebie. Skąd w ogóle bierze się temat samotności lidera. Myślę, że on się rodzi z tego, że prowadząc biznes samemu, mamy ogromne poczucie odpowiedzialności za to, jak ten biznes będzie działał, wszystko jest na naszej głowie. I jeżeli jesteśmy w tym sami, to siłą rzeczy nie bardzo mamy partnerów do dyskusji, bo wydaje nam się, że cała odpowiedzialność jest w naszych rękach, więc nasi pracownicy w zasadzie nie mają na to żadnego wpływu. Myślimy sobie, że nasi inni partnerzy biznesowi może mają jakieś inne interesy i nie bardzo widzimy, z kim możemy porozmawiać o naszych wyzwaniach. Więc skąd to się w ogóle bierze? Skąd to myślenie?

Lęk przed dzieleniem się obawami

Pierwsza kwestia, myślę, że to dlatego, że ogólnie mamy pewnego rodzaju lęk przed dzieleniem się z innymi. Mamy wyobrażenie, że jak podzielimy się swoimi obawami, swoimi trudnościami, swoimi wyzwaniami, to po pierwsze, możemy wyjść na niekompetentnych, na osoby, które mają problemy. A czasem nasze ego powstrzymuje nas przed tym, żeby powiedzieć, że mamy takie wyzwanie, bo chcemy wypadać na przykład w oczach naszych pracowników, jako osoby, które znają odpowiedź na każde pytanie. Ogólnie, choć brzmi to dość abstrakcyjnie, to czasem tak bywa. Jest to zupełnie nieprzydatne podejście, dlatego że zdecydowanie, jeżeli udajemy, że jesteśmy idealni, to niczego dobrego z tego nie będzie, bo nie będziemy się uczyć. Ale niestety, mamy takie tendencje, obawy przed dzieleniem się tym, mamy pewne trudności. Drugą kwestią, jest czasem obawa, że jak powiem jakie mam wyzwanie, to może ujawnię przez to jakieś tajemnice firmy, jakieś rzeczy, o których nie powinienem mówić, bo ktoś coś zrobi, skopiuje i tak dalej. Czyli druga kwestia związana z zaufaniem, to jest kwestia zaufania do tego, czy te dane, którymi się podzielę, będą właściwe: że nie tylko to świadczy o mnie, ale też czy to świadczy o firmie, jakichś słabościach i o tym, o czym nie chcemy mówić. Myślę, że z drugiej perspektywy ta samotność wynika z poczucia, ogromnego poczucia odpowiedzialności i ciężaru, że to wszystko spoczywa na naszej głowie. I w pewnym momencie mamy poczucie, że w zasadzie jesteśmy w tym sami. Jak sobie z tym poradzić?

Nie jesteś nigdy sam

Pierwsza kwestia, która bardzo jest pomocna, to uświadomić sobie, że to że jesteśmy sami jest tylko iluzją, dlatego że zazwyczaj razem z nami, w naszej firmie, są nasi pracownicy, nasi inwestorzy, nasi wspólnicy i nasi klienci, oni wszyscy de facto kreują strukturę, kreują wartość tej firmy. Nawet o trudnych tematach można czasem porozmawiać z naszym klientem, można porozmawiać z każdą inną osobą, nie jesteś nigdy sam. Ta samotność jest tylko złudzeniem. I chociaż, oczywiście, czasem wydaje nam się, że tylko my podejmujemy decyzje, tylko my możemy zdecydować o tym, jak w danej sytuacji postąpić, tylko my rozumiemy te trudności i mamy te nieprzespane noce – to jeżeli w ten sposób myślimy, to w końcu sprowadzamy to do rzeczywistości. Czyli co można zrobić, żeby poradzić sobie z samotnością? Uświadomić sobie, że to jest tylko iluzja i zacząć włączać inne osoby do naszego świata, do świata naszych problemów. To jest jak z każdym wyzwaniem. Kiedy ujrzy ono światło dzienne, to nagle każdy demon staje się mniejszy. Mówi się, że w ciemności wszystko się wydaje większe i straszniejsze, a potem, jak zapalimy światło, problemy się rozwiązują.

Jak przełamać iluzję samotności

Co możemy zrobić, żeby te demony, które są w naszej głowie, okiełznać? Pierwsza praca z przełamywaniem iluzji może się wydarzyć w naszej własnej głowie. W technikach takich jak wizualizacja, czy medytacja, bardzo często stosuje się to myślenie o tym, że nie jesteś sam z danym problemem. Często nawet jak osoby mają bardzo poważne kłopoty osobiste czy zdrowotne, i myślą sobie, że to jest koniec świata, wtedy bardzo pomaga pomyślenie, oprócz mnie jest jeszcze milion osób na świecie, które mają ten sam problem w tym samym momencie. I poczucie bycia częścią czegoś większego i tego, że mnóstwo osób na co dzień ma takie same problemy, że to nie jest coś, co dotyczy tylko mnie, ale to dotyczy wszystkich osób wokół, zdecydowanie bardzo może pomóc uwolnić z siebie niepokój, lęk, i poczucie osamotnienia i obawy różne, że ten problem może być dla nas zabójczy czy ciężki, że ten długoterminowy stres może nas wykańczać. Czyli pierwsza kwestia, pomyśl sobie, to nie tylko ty masz taki kłopot. Druga kwestia związana z samotnością lidera to jest kwestia demonów, które mamy w głowie i z którymi sobie też możemy sami poradzić, czyli rozpisać sobie – już o tym wcześniej kiedyś mówiłem – ten najgorszy możliwy scenariusz, co tak naprawdę się dzieje, jaki naprawdę mamy problem przed sobą, czy to rzeczywiście jest kłopot, czy może to jest tylko iluzja i tak naprawdę rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Czyli przejście od niewiadomej obawy w głowie, do konkretnego problemu z konkretnym scenariuszem rozwiązania. Samo przeniesienie naszych obaw z głowy na papier bardzo pomoże nam rozwiązać je. To jest pierwszy ważny krok. I później, kiedy te własne nasze rozwiązania nie pomagają, czyli nadal czujemy się samotni, chociaż sobie przepracowaliśmy różne rzeczy, warto poszukać na zewnątrz, jakie metody stosują przedsiębiorcy, żeby sobie radzić z samotnością.

Jak przedsiębiorcy walczą z samotnością

Metod jest, myślę, sporo. Po pierwsze, do czego bym zachęcał, to poszukanie innych przedsiębiorców, którzy są wokół nas. Wielu przedsiębiorców, ze względu na to, że…- czy nie tylko przedsiębiorców, w zasadzie prezesi większych firm mają czasem podobne wyzwanie – siedzą sobie sami wewnątrz z wyzwaniami swojego biznesu, są bardzo skoncentrowani do środka i mają mało kontaktu na zewnątrz w innych biznesach, w innych firmach, albo jest to tylko ograniczone, na przykład, do domykania deali, ale rzadko jest przestrzeń stworzona, żeby naprawdę porozmawiać z kimś otwarcie, jakie wyzwania ma osoba, która ma podobne stanowisko w innej firmie, jak ona sobie z nimi radzi. Jest milion sposobów nieformalnych na to, żeby się spotkać, od tego, żeby pójść razem pograć w tenisa, poboksować czy zrobić zupełnie co innego, pójść na kawę, do bardziej sformalizowanych rozwiązań, jak kluby przedsiębiorców, czy chociażby mastermindy, czyli spotkania, które kilku przedsiębiorców, czy kilku biznesmenów razem organizuje i gdzie dyskutują o swoich wyzwaniach i dzielą się swoimi bieżącymi kłopotami. Czyli pierwszym krokiem wyjścia jest znalezienie osób, które mają podobne wyzwania, zaufanie im – bo mamy czasem te obawy, że coś się stanie – i otwarte rozmawianie o swoich trudnościach. Miałem takie doświadczenie kiedyś, jak byłem w Stanach, które mnie bardzo zaskoczyło. Na konferencji branżowej szef R&D z jednej bardzo dużej firmy otwarcie na spotkaniu, wymieniając wizytówki, powiedział mi o swoim bardzo ważnym problemie. My dzisiaj w firmie X mamy taki i taki problem, to jest nasz największy problem, na który szukamy rozwiązania. I kto by pomyślał? Kurczę, dzielą się takimi tajnymi informacjami? Ale okazuje się, że ta kultura otwartości przynosi statystycznie więcej korzyści niż problemów. Dlatego myślę, że nasza obawa przed nawiązaniem relacji jest nieuzasadniona, raczej dużo lepiej jest skorzystać, otworzyć się, pogadać z innymi przedsiębiorcami.

Delegowanie odpowiedzialności w firmie

Oczywiście jest wiele innych grup, poza osobami z zewnątrz są też osoby z wewnątrz, z którymi, uważam, warto dzielić się swoimi wyzwaniami. To są i pracownicy, i wspólnicy. Bo czasem mamy takie poczucie, że chcemy zagarnąć całą odpowiedzialność do siebie, a potem się dziwimy, dlaczego mamy tyle rzeczy na głowie i dlaczego jesteśmy samotni. Dlatego, że o tym nie rozmawiamy. Myślę, że czasem koncentrujemy się za bardzo na zadaniach, a za mało na komunikacji, bo uważamy, że komunikacja to strata czasu. Brak komunikacji sprawia, że w naszych głowach akumuluje się dużo presji i dużo stresu, który możemy spokojnie podzielić, poniekąd, na naszych pracowników delegując odpowiedzialność, włączając ich w podejmowanie decyzji, w odpowiedzialność. I podobnie ze wspólnikami i z partnerami biznesowymi. Mieć kogoś, kto rozumie twój biznes i kto będzie mógł też wziąć kawałek odpowiedzialności. Rozumiem, że czasem jest ciężko pogadać z osobą bliską o wyzwaniach biznesowych, bo masz poczucie, kurczę, ona w ogóle nie kuma jakie mamy wyzwania, a musiałbym spędzić wiele godzin tłumacząc jak działa dokładnie nasz biznes, jakie są wyzwania wokół, nie wiem czy chcę moją rodzinę na przykład zarażać swoimi biznesowymi problemami, więc to może nie jest najlepsza osoba, do której chcemy się skierować. Inny CEO, albo te osoby wewnątrz, one już znają kontekst, one to rozumieją i one chętnie będą się do tego odnosiły. Aczkolwiek znowu jest pewne wyzwanie, a propos wspólników i pracowników. Różnią się trochę te interesy, szczególnie z pracownikami, ich poziom zaangażowania będzie inny, więc będą rzeczy, którymi nawet jak się podzielimy, to trudno nam będzie odnaleźć zrozumienie, ze względu na różnice zaangażowania, różnice perspektywy, różnice też pewnej dynamiki. No i mamy czasem wyzwania także z naszymi wspólnikami, partnerami biznesowymi, i wtedy rzeczywiście, trudno jest z nimi…, znaczy, można z nimi o tym porozmawiać, ale czasem brakuje do tego zaufanej przestrzeni. I z tej perspektywy, powiedziałbym, że taką trzecią drogą….

Trzecia droga przełamywania samotności lidera

Pierwsza grupa pomocna w przełamywaniu samotności, to inni CEO’s, inni ludzie wokół, którzy mają podobne wyzwania, ale nie znają, nie są zaangażowani emocjonalnie w nasz biznes. Druga grupa, osoby zaangażowane emocjonalnie w nasz biznes, wspólnicy, pracownicy, ale którzy są, siłą rzeczy, wewnątrz, więc trudno uzyskać zewnętrzną perspektywę, rozmawiając z kimś z wewnątrz. Trzecia opcja, to po prostu zatrudnienie czy zaproszenie kogoś takiego jak coach, czy mentor do tego procesu. Taka osoba może towarzyszyć ci z jednej strony w wejściu i zrozumieniu realiów twojej firmy – będzie miała na to więcej czasu niż jakiś zewnętrzny prezes, z którym idziesz na tenisa – bo będzie miała więcej czasu i uwagi na to, żeby zaangażować się i zrozumieć dobrze realia firmy, relacje w zarządzie, wyzwania. Z drugiej perspektywy nie będzie w środku, czyli nie będzie miała tego kłopotu, że rzeczy, które tobie mówi, wpływają bezpośrednio na nią. Bo rzeczywiście, to co widzę z perspektywy mentora wielu zarządzających, i coacha, to wygodne jest to, że mogę na przykład rozmawiając z kimś powiedzieć mu otwarcie co myślę i ta osoba to bardzo doceni, i będzie wiedziała, że to nie jest próba ugrania czegoś, czyli że jestem po jakiejś stronie medalu, albo reprezentuję inną firmę i próbuję wywrzeć wpływ na ciebie, albo reprezentuję twój zarząd, czy reprezentuję twoją firmę i próbuję znowu, jakoś poprawić swoją osobistą sytuację. Czyli taki zewnętrzny, profesjonalny zewnętrzny obserwator z kompetencją biznesową, może być też świetnym rozwiązaniem. Często mam poczucie, że wielu klientów, z którymi pracuję, korzysta z usługi coacha czy mentora właśnie z tego powodu, żeby móc z kimś porozmawiać, przełamać tę samotność, ale nie z przypadkową osobą, która, powiedzmy, ma wiedzę z psychologii, ale nie ma rozumienia biznesu, tylko z osobą, która rozumie biznes, a równocześnie jest neutralna, można jej zaufać i może spojrzeć na to z zewnątrz.

Podsumowując: samotność lidera, ogromne poczucie odpowiedzialności, które czasem jest większe niż potrzeba. W pierwszej kolejności to co możemy zrobić, to zredukować poczucie odpowiedzialności, przenieść je na inny poziom, bardziej pomyśleć o tym, czy rzeczywiście trudności są ogromne, przepracować wiele wyzwań w swojej głowie, uwolnić się od nich przez medytację, przerzucanie trudnych myśli na kartkę. Drugi etap, jeżeli chcemy rozmawiać z innymi ludźmi, to są z jednej strony osoby obce, piastujące podobne stanowiska, które będą miały mniejszy interes w tym, żeby wpływać na naszą decyzję, ale będą też mniej zaangażowane emocjonalnie i będą miały mniej czasu – na przykład inni prezesi firm. Z drugiej strony ludzie z wewnątrz, którzy mają interes osobisty w tym, jak dyskusja będzie przebiegała, ale za to mają świetne rozumienie problemu. Dlatego można na te osoby przełożyć swoje trudności i oddelegować trochę odpowiedzialności, żeby zredukować ją w swojej głowie i nie czuć się tak samotnie. I trzecia grupa, profesjonalni doradcy, coachowie, konsultanci czy mentorzy, którzy mogą pomóc, jeżeli chodzi o zewnętrzną perspektywę, a z drugiej strony zrozumienie biznesu w sposób gruntowny.

Cóż, to w zasadzie tyle w tym krótkim odcinku na temat samotności lidera, wyzwania dużego, które jest często zakopywane pod kołdrę, czy gdzieś pod ziemię i się o nim nie mówi. Dlatego, jeżeli jesteś liderem, czujesz, że jest to trudne, bo sam jesteś ze swoimi decyzjami, idziesz pobiegać i cały czas myślisz o tych problemach, to pierwsza kwestia, wiedz o tym, że nie jesteś sam, po drugie, że warto otworzyć się na innych, a po trzecie, że jeżeli chcesz o tym pogadać, to są ludzie na rynku, którzy mają kompetencje, nie mają interesu w tym, żeby mówić to co chcesz usłyszeć, tylko będą patrzyć na to w sposób obiektywny i możesz skorzystać z ich pomocy. Tyle ode mnie na tym etapie, życzę powodzenia w pokonywaniu samotności lidera, i wszystkiego dobrego.

Inne odcinki, które mogą Ci pomóc:
Jak zarządzać swoją energią?
Jak pokonać lęk przed zmianą w biznesie?
Jak radzić sobie ze stresem w biznesie?

Dodaj komentarz