Przez kilka lat kariery zawodowej malarstwo, muzyka czy literatura kojarzyły mi się z marnowaniem czasu. Czymś niepraktycznym i zbędnym w rozwoju. Po latach zmieniłem zdanie i dziś widzę sztukę jako narzędzie rozwoju lidera. Jak to się stało i co z tych wniosków może okazać się wartościowe dla Ciebie?

Dziecięca fascynacja sztuką

Wychowałem się w domu, w którym temat sztuki był obecny na co dzień. Obaj moi dziadkowie byli artystami – jeden fotografikiem, a drugi architektem i malarzem. Kiedy byłem mały rodzice zabierali mnie na wystawy, nasze mieszkanie zawsze było pełne obrazów, a albumy z reprodukcjami malarstwa i rysunku piętrzyły się na półkach. Odkąd pamiętam mój tata grał na instrumentach, a mama fotografowała.

Jako dziecko wymyślałem piosenki i nagrywałem je na taśmę magnetofonową. Pisałem młodzieńczą poezję na maszynie do pisania. Brałem lekcje rysunku i malowania. W połowie lat 90. zeszłego wieku uległem fascynacji kulturą hip-hopową. Przez kilka lat tworzyłem graffiti i rapowałem w lokalnym zespole. Jednak, gdy zdałem do liceum plastycznego, zrezygnowałem z niego. Poszedłem drogą wykształcenia ogólnego, by zostawić sobie szerszy wybór ścieżek kariery i skupić się na czymś „bardziej praktycznym”.

Sztuka to marnowanie czasu

Wszystko to porzuciłem, kiedy w wieku 19 lat wylądowałem w swojej pierwszej płatnej pracy. Nagle wszystko musiało być „rozsądne”, „mieć sens” i „wiązać koniec z końcem”. Odłożyłem na półkę artystyczną część siebie i skupiłem się na nauce robienia biznesu. Rzuciłem coś, co było mi drogie, bo wydawało mi się “bezużyteczne”.

Czy miałem rację? Patrząc z innej perspektywy widzę, że moje wczesne fascynacje nie tylko były użyteczne w mojej dalszej karierze, ale że ich porzucenie było bezsensowne. Może nie miałem wtedy odpowiedniego mentora. Spotkanie inspirujących artystów, takich jak Mateusz Machalski, pokazało mi ponownie fascynującą i wielowymiarową wartość postrzegania świata przez pryzmat sztuki. Widzę wiele powodów, dla których warto spróbować zaprzyjaźnić się ze sztuką, więc spójrzmy na nie głębiej.

Co sztuka może dać liderowi

  • Odwaga robienia nowych, niedoskonałych rzeczy, których nikt nie zrozumie.

  • Kiedy piszesz wiersz lub coś rysujesz bez zamiaru publikowania, możesz zamknąć wewnętrznego krytyka. Nie ma granic twórczości i eksperymentów. Jest to doświadczanie odwagi. Nie ma potrzeby martwić się, czy to pasuje do reguł, czy jest dobre czy złe, czy przekracza granice czy nie. Twoja sztuka jest taka i już. Robiąc tak stajesz się bardziej pewny siebie i chętniej pokazujesz swój styl. To przekłada się na wzorce zachowania w twoim życiu zawodowym.

  • Otwartość na różne perspektywy.

  • Kiedy idziesz do galerii i widzisz w kącie lodówkę pomalowaną na żółto i niebiesko lakierem samochodowym, możesz to lubić lub nie, ale skoro już tu jesteś, patrzysz i możesz wyrobić sobie opinię lub po prostu z ciekawością obserwować. Niezwykłe w sztuce jest to, że nie zna granic. Żywi się łamaniem reguł i pierwiastkiem niespodzianki. Obcowanie z nią może ci pomóc w rozwoju otwartości.

  • Kreatywność pomaga w rozwiązywaniu problemów i programowaniu.

  • Skopiowanie czegoś, co istnieje nie jest łatwe. Odtworzenie procesu powstawania czegoś, co już ktoś zbudował wymaga dużo pracy. Zbudować coś, co nigdy nie istniało to dopiero wyzwanie. Na co dzień mierzą się z nim nie tylko pisarze, ale programiści czy szefowie produktu. I o tym jest sztuka – o tworzeniu nowych bytów w świecie, gdzie “wszystko już było”. Wykorzystanie zdolności do tworzenia nowych idei jest bezcenne.

  • Miejsce na uważność.

  • Spróbuj malować jakiś obiekt i jednocześnie myśleć o czymś innym. Niemożliwe. Jednym z Dowodów na to, że bazgranie zwiększa produktywność jest to, że łączy cię ono z tu i teraz. Wyłącza rozbiegany umysł i poprawia skupienie się na tym, co pod ręką. Kiedy umysł jest przytłoczony problemami i nie może znaleźć rozwiązania, sposobem na przerwę może być pisanie lub rysowanie.

  • Przemyślana praktyka.

  • Prawie nikt nie może w ciągu jednej nocy nauczyć się malować. Narysowanie jabłka tak, żeby przypominało prawdziwe, wymaga godzin pracy i ton papieru. Wyobraź sobie granie Bacha po kilku lekcjach fortepianu. Sztuka – jak każda umiejętność – wymaga praktyki. Wierzę, że wielcy artyści, tak samo jak sportowcy, budują “mięśnie artystyczne”, które mogą im pomagać sprostać wyzwaniom w karierze biznesowej.

  • Radość życia.

  • Zdążanie na termin i wykreślanie zadań z listy “do zrobienia” to oczywiście podstawa. Niestety, czasem wpadamy w taki tryb, że czujemy jakby nic oprócz pracy się nie liczyło. Jakby namacalne wyniki były jedynym dobrym powodem do życia. Robienie czegoś, co “nie ma sensu”, na przykład nie przynosi sławy ani pieniędzy, a tylko czystą przyjemność, może się wydawać marnowaniem czasu. Zajmowanie się śpiewem albo robieniem na drutach może być czystą przyjemnością. Przyjemnością tworzenia dla tworzenia. To może przynieść prawdziwą ulgę umysłom nakierowanym na cel.

  • Czy sztuka jest dla ciebie?

  • Niektóre korzyści osiąga się przez samą interakcję ze sztuką i zaciekawieniem nią. Niektóre wymagają zostania artystą. Każdy może zostać artystą, nawet jeśli to oznacza robienie tylko jednego rysunku rocznie i wkładanie go na dno szuflady. W mojej opinii to stan umysłu i otwarcie na eksperymenty czyni artystę.

    Dziś, gdziekolwiek podróżuję, odwiedzam galerie sztuki. W tym roku mam zamiar wziąć lekcje kaligrafii i planuję użyć moich własnych rysunków dla zilustrowania niektórych tekstów. Pomimo tych planów, nadal często łapię się na tym, że na spędzanie czasu w tym “niepraktycznym” stanie umysłu jest dla mnie trudne i moja głowa buntuje się, szukając „praktycznych” zadań. Nawet zmiana nastawienia wymaga praktyki.

    Jeśli chcesz przeczytać więcej na temat sztuki i jej roli w życiu, rozważ następujące książki, które dostarczyły mi wiele radości i inspiracji:

    Lew Tołstoj „Co to jest sztuka”
    Anne Lamott „Bird by Bird”
    Brenda Ueland „If You Want to Write”

    image_print

    Dodaj komentarz